Podróż do Wietnamu to niezapomniane przeżycie. Jest to jednak niebagatelna wyprawa, do której trzeba się dobrze przygotować. Podróżnik Tomek Pakuła przetarł już szlaki i w poniższym artykule dzieli się z Tobą swoim doświadczeniem.

Jak, czyli „Panie, którędy na Wietnam?”

Niewątpliwie, najwygodniejszym sposobem dostania się do Wietnamu jest droga lotnicza. Choć oficjalnie ceny biletów zaczynają się już od 1 500 złotych, to dokonując rezerwacji najpewniej zapłacimy ok. 2 000 zł lub więcej. Niedługo cieszyliśmy się komfortowymi – bezpośrednimi – połączeniami do Hanoi naszymi rodzimymi liniami LOT. Ich zaletą był krótki czas podróży (trochę ponad 10 godzin). Niestety, z końcem marca LOT wycofuje się z tej trasy.

Większość dostępnych połączeń to połączenia z przesiadką w jednym z kilku europejskich portów lotniczych: Paryżu, Frankfurcie lub Moskwie. Połączenia obsługiwane przez rosyjski Aeroflot kuszą niską ceną, ale odradzano mi je po wielokroć strasząc częstymi przypadkami zagubienia bagażu i gorszą jakością obsługi. Decydując się na lot z przesiadką trzeba być przygotowanym na spędzenie 15-20 godzin w podróży.

Wietnamskimi liniamy dotrzemy na rajska wyspę Phu Quoc. Fot. Tomasz Pakuła

Warto też pomyśleć nad nieco droższą opcją lądowania w Hanoi i wylotu powrotnego z Sajgonu (lub na odwrót). Po pierwsze Wietnam jest po prostu stworzony, by zwiedzać go w kierunku północ-południe. Po drugie kończąc naszą podróż na jednym z końców Wietnamu oszczędzamy czas i pieniądze na powrocie do portu naszego przylotu. Tym, którzy chcieliby poczuć smak Wietnamu jeszcze przed lądowaniem, polecam skorzystanie z usług Vietnam Airlines dostępnych przy przesiadkach we wszystkich większych portach lotniczych Europy.

Do Wietnamu można się dostać również drogą lądową przez jedno z licznych przejść granicznych od strony Kambodży, Laosu lub Chin. Dla hardcore’owców polecam podróż pociągiem przez Moskwę, Irkuck, Pekin, Wientian (Laos) do Hanoi. Podróż koleją transsyberyjską jest przygodą samą w sobie, jednak wymaga zarezerwowania wielokrotnie więcej czasu. Należy oczywiście pamiętać, by zaopatrzyć się w wizy wszystkich przekraczanych krajów.

Wizy, czyli biurokracja nam niestraszna

Istnieją dwa sposoby uzyskania wizy wietnamskiej. Najbardziej intuicyjną jest oczywiście uzyskanie jej w ambasadzie Wietnamu w Warszawie. Procedura taka trwa do 7 dni, a zwykle nie przekracza 3 dni. Wypełniamy prosty formularz, pozostawiamy paszport i uiszczamy opłatę wizową (200 zł za wizę jednokrotną ważną jeden miesiąc, 400 zł za wizę z ważnością do 3 miesięcy). Minusami tej opcji są: brak rzetelnej informacji przez Internet, informacja telefoniczna i obsługa na miejscu nierzadko tylko w języku wietnamskim/angielskim oraz dla osób z innych miast konieczność dojazdu do Warszawy

Alternatywą jest uzyskanie promesy wizowej wydawanej przez Departament Imigracji w Wietnamie. Promesę taką można uzyskać u jednego z wielu polskich lub zagranicznych pośredników obecnych w Internecie, współpracujących z wietnamskimi biurami podróży. Procedura taka zwykle trwa do 3 dni i kosztuje 20-35 USD. W zamian uzyskujemy emailem kopię promesy, którą należy wydrukować i wraz ze zdjęciem i wypełnionym formularzem wizowym (dostępnym na lotnisku lub dostarczonym przez pośrednika) okazać w okienku „Visa on arrival” na lotnisku po przylocie. Za wystawienie wizy w tymże okienku dopłacimy jeszcze 25 USD w przypadku wizy jednokrotnej i 50 USD w przypadku wizy wielokrotnej. W kolejce do okienka możemy spędzić od 10 minut do nawet ponad godziny, dlatego warto dysponować już uprzednio wypełnionym formularzem wizowym i od razu skierować się do okienka w czasie, gdy wszyscy inni podróżni są zajęci jego wypisywaniem.

Mimo, iż uzyskanie wizy z pomocą promesy (a w zasadzie jej kopii) może się wydawać ryzykowne i skomplikowane, w rzeczywistości jest to bardziej popularny (wśród turystów) sposób imigracji do Wietnamu. Dla wielu osób jest to wygodniejsze i przy okazji tańsze rozwiązanie niż w przypadku ambasady. Należy jednak pamiętać, że dzięki promesie uzyskamy jedynie wizę przekraczając granicę Wietnamu w porcie lotniczym.

Kiedy, czyli o zawiłościach klimatu

Z uwagi na porę deszczową trwającą od połowy maja do końca września, rekomendowanymi porami na odwiedzenie Wietnamu jest wiosna i jesień. Choć osobiście nie odczułem niedogodności pory deszczowej, to należy pamiętać, że w miesiącach o największej intensywności opadów w miastach leżących w deltach rzek zdarzają się powodzie, a na południu kraju możliwe są tajfuny.

Za wiosennym i jesiennym sezonem przemawiają także temperatury. Latem, zwłaszcza na północy kraju, temperatury mogą się sięgać nawet 40 stopni w cieniu, co wraz z dużą wilgotnością powierza może być uciążliwe.

Ulice Sajgonu są przepięknie ukwiecone w czasie chińskiego Nowego Roku. Fot. Morgand255

Na południu kraju, gdzie dominuje klimat podrównikowy, jest ciepło przez cały rok. Północna część Wietnamu leży w strefie klimatu zwrotnikowego i widoczny jest tu podział na cztery pory roku. Zimą temperatura w Hanoi potrafi spaść do 10 stopni Celsjusza, a w rejonach górskich wraz z niewielkimi mrozami możliwe są opady śniegu. Niemniej jednak, warto przyjechać do Wietnamu zimą w okresie chińskiego nowego roku, kiedy ulice wypełnione są barwnymi korowodami, niebo wypełniają fajerwerki, a my mamy szansę zetknąć się z jedną z najważniejszych tradycji tego kraju.

Money, money, money, czyli za ile

Walutą wietnamską jest đồng. Aktualny przelicznik to ok. 1,5 złotego za 10 000 đồngów. Generalnie w Wietnamie turyści nie powinni spodziewać się cenowego Eldorado, choć ceny są wyraźnie niższe niż w Europie, zwłaszcza za egzotyczne dla nas owoce. Należy pamiętać, że w miejscach takich jak bazary i targowiska oraz wszędzie tam gdzie nie ma wywieszonych cenników, obowiązują ceny umowne. Może się zdarzyć, że wskutek swojego prestiżowego wyglądu dostaniemy cenę 5-6 krotnie wyższą od normalnie obowiązującej. Dlatego należy się targować, a znajomość choćby kilku słów po wietnamsku pozwoli nam zjednać sobie sprzedawcę.

W dużych miastach nie ma problemów z wypłatą waluty w bankomatach. Zawsze warto mieć trochę gotówki przy sobie, jako że w wielu miejscach jest ona jedynym sposobem płatności.

Na targowiskach, jak sama nazwa wskazuje, należy się targować! Fot. Tomasz Pakuła

Biorąc pod uwagę powyższe ceny i dwutygodniowy pobyt dwóch osób, na akomodację w hotelach *** wydamy 2 300 – 2 500 złotych, na jedzenie w restauracjach średniej kategorii 1 200 – 1 400 złotych. To daje nam budżet ok. 1 700 – 2 000 złotych na osobę. Można i taniej, zwłaszcza jeżeli jesteśmy znoszącym wszystko backpackerem lub po prostu niewybrednym turystą. Poniżej przedstawiam listę przykładowych cen, którą przygotowało dla mnie kilku moich przyjaciół z Hanoi i Sajgonu. Możecie być pewni, że jest to wykaz najbardziej aktualny z możliwych i jednocześnie da wam obraz tego, czego można się spodziewać.

tys. đồng złoty
paliwo 1l 20,5 3,08
piwo 0,5l 17 2,55
wino z okolic Dalat 0,75l 70 10,50
Coca-cola 2l 18 2,70
mleko 1l 30 4,50
ryż 1kg 19 2,85
mango 1kg 30 4,50
banany, kiść 15 2,25
kurczak, cały 150 22,50
świeży sok lub drink kupiony na ulicy 15 2,25
Lody 10 1,50
kawa w restauracji 30 4,50
phở  (zupa rosołowa, duża micha) 25 3,75
przeciętny lunch jednodaniowy 25 3,75
dobry obiad dla dwojga 200 30,00
zestaw McDonaldzie 70 10,50
kanapka na ulicy 12 1,80
bilet lotniczy Hanoi-Sajgon, w jedną stronę 1 500 225,00
hotel **, za noc, pokój 2 os. 300 45,00
hotel ***, za noc, pokój 2 os. 500-600 75,00-90,00
kolejowy bilet powrotny Hanoi-Sa Pa, siedzący 180 27,00
kolejowy bilet powrotny Hanoi-Sa Pa, sypialny 600 90,00
Wycieczka z Hanoi do Ha Long z noclegiem na łodzi 500-700 75,00-105,00
t-shirt od 50 od 7,50
strzyżenie męskie 30 4,50
strzyżenie damskie 30-250 4,50-37,50
1 godzina w kafejce internetowej 3 0,45
bilet na miejski autobus w Hanoi 3 0,45

 

Tiếng Việt, Tiếng Anh czyli koniec języka za przewodnika

W Wietnamie w wielu miejscach porozumiemy się w języku angielskim. Po angielsku powszechnie mówią tu ludzie młodzi (zwłaszcza na południu Wietnamu) i osoby z tzw. obsługi ruchu turystycznego. Poruszanie się po tym kraju nie powinno więc nastręczać trudności. Warto jednak nauczyć się chociaż kilku słów, które ułatwią nam komunikację (zwłaszcza na terenach „nieskażonych” turystycznie) i zyskanie przychylności twardo negocjujących sprzedawców. Wietnamczykami bardzo często zadają pytanie o wiek rozmówców, gdyż sposób zwracania się do osób starszych i młodszych różni się, co jest wyrazem grzeczności i szacunku.

Wiele wyrazów pochodzi wprost z języka francuskiego lub angielskiego, ale ich zapis jest fonetyczny, zgodnie z zasadami ortografii wietnamskiej: kawa – cà phê [ka fe], piwo – bia [bia], czekolada – sô cô la [so ko la], film – phim [fim], kino – xi ne [si ne], marchew – cà rốt [ka rot] lub jest intuicyjnych dla Polaków, jak np. babcia – bà, mama – mẹ i przez to łatwiejszych do zapamiętania.

Prostota gramatyki m.in. czasów, tworzenia złożonych liczebników, brak odmian, czyni język wietnamski prostszym niżby mogłoby się początkowo wydawać.

W celu oswojenia się z językiem wietnamskim polecam kieszonkowy słownik Lonely Planet z serii „Phrasebooks” lub jego polski odpowiednik – „Wietnamski kieszonkowy” wydawnictwa Nowela. Zawiera on 3 500 słów i fraz uszeregowanych w praktyczny sposób, wraz z bardzo przystępnym tłumaczeniem prostej wietnamskiej gramatyki i wymowy.

Pan kotek był chory, czyli jak sobie radzić w sytuacjach awaryjnych

Wszyscy wiemy, że najlepiej nie chorować, co jednak zrobić w sytuacji, gdy pomoc lekarska okaże się konieczna?

W Wietnamie prywatna pomoc medyczna rozwija się bardzo dynamicznie i oferuje usługi o lepszym standardzie niż kliniki państwowe. W przypadku konsultacji zapłacimy za nią od 500 tyś do 2 mln đồngów, czyli od 75 do 300 złotych w zależności od standardu placówki. Posiadanie ubezpieczenia podróżnego pozwoli nam odzyskać koszty leczenia od naszego ubezpieczyciela. W Hanoi najbardziej godnym polecenia jest Francuski Szpital Kliniczny (całodobowa gorąca linia: +84-4 3574 11 11). W Sajgonie jest wiele prywatnych klinik medycznych nastawionych na obcokrajowców i turystów, np. FV Hospital (tel. +84-8 54 11 34 31) z obsługą w języku angielskim.

Ponieważ Wietnamczycy przykładają dużą uwagę do świeżości składników i przygotowywania posiłków trudno w tym kraju o kłopoty żołądkowe, jednak osoby wrażliwe na inną florę bakteryjną powinny zabrać ze sobą środki na biegunkę. Pamiętajmy też, że w krajach tropikalnych najlepszą profilaktyką jest przestrzeganie podstawowych zasad higieny i unikanie spożywania wody nieprzegotowanej.

Choć w Wietnamie nie występuje jakakolwiek epidemia, to Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) zaleca kilka szczepień profilaktycznych na: wirusowe zapalenie wątroby A i B, błonicę, tężec i polio oraz dur brzuszny i wściekliznę.

Warto jest zabrać ze sobą podróżną apteczkę, w tym zapas leków – jeżeli przyjmujemy jakieś regularnie, na wypadek, gdyby na miejscu okazały się niedostępne. Lepiej zabrać medykamenty w oryginalnych opakowaniach na wypadek podejrzeń o przemyt narkotyków.

Z uwagi na klimat, przed wyjazdem należy zaopatrzyć się krem z filtrem i koniecznie nakrycie głowy. Na miejscu z łatwością kupimy bardzo popularne cienkie peleryny foliowe, które ochronią nas przed nagłym deszczem i zajmują niewiele miejsca w podręcznym bagażu.

Przezorny zawsze ubezpieczony, czyli jak o siebie dbać

Wietnam jest krajem bezpiecznym, jednak należy pamiętać, że tak jak w wielu innych miejscach na świecie o wzmożonym ruchu turystycznym, należy zachować zwykłą ostrożność. W Sajgonie, podobnie w wielu dużych miastach świata, są dzielnice, którymi nieprzyjemnie spaceruje się nocą.

Z pewnością nie trzeba się obawiać płacenia kartą w dużych centrach handlowych i renomowanych restauracjach, ale  w innych miejscach warto jednak zachować zwykłą ludzką ostrożność, gdyż w Wietnamie nie ma praktycznie możliwości ścigania kradzieży z kart kredytowych.

W razie nieprzyjemnych sytuacji przydatne też mogą się okazać numery awaryjne: na policję – 113 i publiczny numer alarmowy – 115.

Przepisy celne, czyli jeszcze słów kilka o przekraczaniu granicy w obie strony

W Wietnamie obowiązują surowe przepisy dotyczące posiadania narkotyków. Posiadanie nawet niewielkiej ilości jest zagrożone karą wieloletniego więzienia, a za przewożenie ilości wskazującej na cel handlowy – nawet karą śmierci. Na granicy należy tez zadeklarować przewożona gotówkę w kwocie powyżej 3 000 USD lub przedmioty o znacznej wartości.

Wódka z wężem może jest i oryginalnym suwenirem, ale może stać się przyczyna kłopotów na lotnisku w Europie. Fot. Tomasz Pakuła

Wracając do kraju upewnijmy się, że nasze pamiątki nie naruszają przepisów o ochronie dóbr kultury. Nie warto też ryzykować przewożąc alkohol z zamarynowanymi w nim okazami zwierząt. Może się bowiem okazać, że o ile z butelką wódki z wężem zostaniemy wypuszczeni z Wietnamu, to zostanie ona nam odebrana przez celników w jednym z europejskich portów lotniczych i może się stać przyczyną niepotrzebnych kłopotów wskutek uchybienia regulacjom o ochronie zwierząt.

 

 

 

Bon voyage!

Tomasz Pakuła

 

Linki przydatne przy planowaniu podróży:

Kompetentna strona o Wietnamie:
www.abcwietnam.pl

Strona polskiej ambasady w Hanoi
http://www.hanoi.polemb.net/

Informacje konsularne na stronie ambasady Wietnamu w Warszawie (tylko w jęz. ang. i wiet.):
http://www.vietnamembassy-poland.org

Alternatywny i tańszy sposób uzyskania wizy:
http://www.wizawietnam.com (polska obsługa klienta)
https://www.vietnam-visa.com/vaff450341

Opinie o liniach lotniczych:
http://www.pasazer.com

Aktualny kurs wietnamskiego đonga (VND) do sprawdzenia zawsze na stronie NBP, tabela B: http://www.nbp.pl/home.aspx?f=/kursy/kursyb.html