Słynąca z wyrazistych, świeżych smaków i pomysłowo skomponowanych dań, wietnamska sztuka gotowania ewidentnie wyróżnia się wśród innych kuchni dalekiej Azji. Powszechnie uznawana przez ekspertów za jedną z najzdrowszych kuchni świata, wietnamska kuchnia jest doceniana za świeżość składników, bogactwo warzyw i owoców morza oraz znikome użycie oleju. Tak przynajmniej twierdzi Tomek Pakuła, który po raz kolejny gościnnie prezentuje na Ziarnku bardzo smaczny artykuł o smakach Wietnamu.

Tradycja spożywania posiłków

Jedzenie w Wietnamie jest niezwykle ważnym elementem kultury. Prosty zwrot na początku konwersacji „ăn cơm chưa?” (Czy już jadłeś?) który może być przez wielu cudzoziemców odebrany jako wścibstwo, w rzeczywistości jest to wietnamskie odpowiednikiem przyjacielskiego „Jak leci?” i jest swoistym wyrazem troski. Zarówno za przygotowywaniem posiłków jak i ich konsumpcją stoi wielusetletnia tradycja przekazywana wraz z przepisami z pokolenia na pokolenie. Wietnamczycy lubią się spotykać przy jedzeniu. Popularnym sposobem na wspólną biesiadę jest chiński hot pot, znany rzadziej jako chińskie fondue. Zebrani wokół gotującego się na wolnym ogniu kociołka z rosołem wieprzowym biesiadnicy wybierają osobno przygotowane składniki (wśród których najczęściej znajdziemy krewetki, cienko pokrojoną wołowinę lub wieprzowinę, małe ośmiorniczki, kalmary, małże, tofu, wybór zielonych warzyw, pomidora, ananasa) i kolejno je gotują. Element wspólnego gotowania jest odzwierciedleniem wietnamskiego poczucia społeczności i tradycji rodzinnych mocno zakorzenionych w wietnamskiej kulturze.

Okrągłe miseczki łączą pokolenia. Fot. by Tomek Pakuła

Typowy rodzinny wietnamski obiad składa się z gotowanego na parze ryżu, zupy oraz 1-3 dań z mięsa, ryb lub owoców morza oraz dania wegetariańskiego wraz z dodatkowym talerzem świeżych warzyw i ziół. Wszystkiemu towarzyszy najczęściej sos rybny doprawiony świeżym czosnkiem i chili oraz sól z pieprzem skropiona obficie sokiem z limonki. Wszystkie potrawy są podawane we wspólnych półmiskach na środku stołu, skąd każdy członek rodziny sięga pałeczkami po kilka kęsów przenoszonych do swojej własnej miseczki. W czasie posiłku młodsi członkowie rodziny zawsze czekają na starszych, często nakładając im porcje ryżu do miseczek, jako wyraz stosownego szacunku.

Na południu morze owoców morza

Południe jest Mekką dla amatorów potraw z owoców morza. Znajdziemy w niej więcej wpływów tajskich i indyjskiego curry niż w pozostałych regionach Wietnamu. Południowi Wietnamczycy lubią dodawać do potraw mleko kokosowe i cukier trzcinowy, przez co wiele z nich nabiera charakterystycznego słodko-pikantnego charakteru.

Ryba rybie nierówna. Na świeże dary morza zapraszamy na południe! Fot. by Tomek Pakuła.

W centrum kraju kuchnia iście cesarska

Centrum, to przede wszystkim kuchnia cesarska miasta Hue. Tradycja kuchni dla królów i królowych wymaga, aby typowy obiad składał się z niezliczonych dań w niewielkich porcjach. Z racji chłodniejszego niż na południu klimatu dania są tu bardziej treściwe i pikantne.

Słynne danie teraz nie tylko arystokracji.Fot. by avlxyz at fr.fotopedia.com

Na północy prym wiedzie „rosołek”

Północny Wietnam to ojczyzna phở – będącego jedną wizytówek wietnamskiej kuchni. Phở to rodzaj rosołu z makaronem ryżowym i mięsem wołowym (phở bò) lub drobiowym (phở gà), serwowany z aromatyczną azjatycką bazylią, kiełkami fasoli oraz doprawiane według uznania chili, limonką i marynowanym czosnkiem, podawanymi osobno. Dania północy są delikatniejsze, znajdziemy w nich więcej czarnego pieprzu w miejsce chili, a pośród menu – większy wybór różnorodnych zup.

Rosół po wietnamsku podbił polskie gusta. Fot. by opencage.info

Świeżo i z harmonią

Wietnamska kuchnia charakteryzuje się rozmaitością świeżych ziół: trawy cytrynowej, mięty, tajskiej bazylii i kolendry oraz częstym użyciem sosu rybnego (nước mắm), co odróżnia ją od kuchni chińskiej, z tradycji której często czerpie. Wpływy kuchni indyjskiej dotarły tu w XVII wieku przez Laos i Kambodżę. Pozostałością po kuchni kolonialnej są przywiezione przez Europejczyków pomidory, orzeszki ziemne, francuskie bagietki i pasztet. To prawdziwa kuchnia fusion łącząca w sobie także najlepsze tradycje kulinarne południowo-wschodniej Azji z wpływami kuchni indyjskiej i francuskiej.

Nawet w Polsce Wietnamczycy dbają o to, by na stole znalazły się świeże, rodzime zioła. Fot. by Tomek Pakuła

Odmiennie do kuchni zachodnich, gdzie łączenie składników służy stworzeniu jednego wyrazistego smaku (np. w sosach), wietnamska kuchnia hołduje zasadom yin i yang, a także idei pięciu smaków (słodkiego, słonego, gorzkiego, kwaśnego, i ostrego). Przygotowywane potrawy zaskakują bogactwem aromatów i tekstur ujawniających się stopniowo wraz z konsumpcją dania. Wielką uwagę zwraca się na właściwości składników wpływających na poczucie ciepła i orzeźwienia. Posiłki skomponowane według tych zasad gwarantują zrównoważoną i korzystny dla organizmu dietę.

Po obiadku – kawa

Co nas może jeszcze zaskoczyć w kuchni wietnamskiej? Kawa, która nie ma sobie równych. Podczas gdy w Europie ceni się przede wszystkim kawy jednogatunkowe, w Wietnamie znajdziemy niezrównane mieszanki, skomponowane z ziaren arabiki, robusty, excelesy i catimory o nieprawdopodobnie intensywnym bukiecie z aromatami czekolady i kakao, bez drażniącego posmaku kwaskowatości. Kawę serwuje się tu często na słodko – ze skondensowanym mlekiem (cà phê sữa) i nierzadko także z lodem (cà phê sữa đá), zaparzając je w metalowych naczynkach z sitkiem, które umieszczone na szczycie szklanki, pod wpływem grawitacji powoli uwalniają krople czarnego napoju.

Nie wyobrazisz sobie tego smaku, dopóki nie spróbujesz. Fot. by Tomek Pakuła.

Owocowo mi

Dopełnieniem egzotycznych smaków Wietnamu są owoce. Świeżo zerwane z drzew: banany, limonki, mango, choć mniejsze niż te, które znamy z hipermarketów, zaskakują soczystością i intensywnością smaku. Doriany, pitaje, liczi, marakuje, dżakfruty i inne tak mocno egzotyczne, że nie posiadające nawet polskiego czy angielskiego odpowiednika swojej nazwy owoce, u nas bardzo drogie, tam dostępne są na każdym targu.

Baby banana, czyli małe znaczy aromatyczne, słodkie i pyszczne. Fot. by Tomek Pakuła.

 

Tagged in:

,