W Wietnamie trzeba się targować, a najlepiej po wietnamsku. Satysfakcja po udanych negocjacjach cenowych – bezcenna 🙂 Na początek naucz się popranej wymowy liczb od 1 do 10.

W Wietnamie trzeba się targować, a najlepiej po wietnamsku. Satysfakcja po udanych negocjacjach cenowych – bezcenna 🙂 Na początek naucz się popranej wymowy liczb od 1 do 10.
Niedługo cały azjatycki świat obchodzić będzie swoje najhuczniejsze i najważniejsze święto – początek Nowego Roku kalendarza księżycowego.
W języku wietnamskim pełna nazwa to Tết Nguyên Đán (dosłownie „biesiada pierwszego poranka”). Święto Tết, jak nazywają je Wietnamczycy mieszkający w Polsce, to wyjątkowy okres: czas celebrowany w gronie rodzinnym, w kolorowej scenerii wielu ciekawych tradycji i zwyczajów.

W Wietnamie już można zauważyć można pierwsze oznaki nadchodzącego święta. W ramach przygotowań do obchodów rozpoczyna się wielkie kupowanie: wszyscy zaopatrują się ukwiecone drzewka: różowe (hoa dao), żółte (hoa mai) lub z pomarańczowymi eko-bombkami (drzewka kumwatowe). Domy, ulice, biura – wszystko zamienia się w kwitnący ogród.

Na bazarkach morze kupujących produkty niezbędne, by przyrządzić tradycyjne potrawy oraz zrobić zapasy jedzenia na okres poświąteczny, gdyż większość sklepów jest wtedy nieczynna. W domach panuje krzątanina: szał porządków, sprzątania i dekorowania. To elementy znane nam z rodzimego podwórka. To co znajdziemy jednak na świątecznym stole, to już historia z zupełnie z innej bajki 🙂
Wietnamczycy gromadzą się w swoich domach, by w otoczeniu najbliższej rodziny spożywać tradycyjne potrawy, pośród których znaleźć można m.in.:
Bánh chưng (posłuchaj wymowy) – to kwadratowe ciasto z ryżu kleistego z farszem z fasoli mung, kawałkami tłustego mięsa wieprzowego, owinięte w liście dong (roślina z rodziny marantowatych) lub liście bananowca, następnie gotowane kilkanaście godzin celem uzyskania zbitej i kleistej konsystencji.

Giò (wymowa) – wietnamska szynka ze zmielonego mięsa wieprzowego. Smak i konsystencja przypominająca mortadelę
Xôi gấc (wymowa) – kleisty ryż gotowany z owocami przepękli indochińskiej (roślina z rodziny dyniowatych)
Nabiera czerwonej barwy i specyficznego, słodkiego posmaku.
Thịt gà (wymowa) – gotowaną „na twardo” kurę spożywa się maczając je w mieszance soli, pieprzu, limonki
Xôi đậu xanh (wymowa) – kleisty ryż gotowany z ziarnami fasoli szparagowej

Mứt (wymowa) – cukierki z suszonych owoców

Podobnie jak to ma miejsce w Polsce przy okazji różnych świąt, również i Wietnamczycy składają sobie życzenia zdrowia, pomyślności, powodzenia mówiąc „Chúc mừng năm mới” .
Z okazji Tết, dzieci oraz osoby starsze otrzymują tzw. „Lí xì”, czyli czerwone koperty z pieniędzmi w środku. Nie tak ważny jest nominał, jak to by banknoty były „jak nowe”. Mile widziane są również słodycze i drobne upominki oraz nowe ubrania, które dzieci tego dnia zakładają, by w ten sposób zapewnić, iż stare sprawy i problemy zostały w starym roku.

Wietnamczycy są przesądni, wierzą również, iż to co wydarzy się w ciągu tego dnia determinuje losy na cały rok. Toteż gospodarz domu dba, by pierwszym gościem jaki przekroczy próg domu był mężczyzna, o szlachetnym charakterze, odnoszący sukcesy, a najlepiej będący do tego spod tego samego znaku co dany rok. Z tego też powodu, unika się wszelkich kłótni i sporów a stare zwady są zażegnywane.
Punktem kulminacyjnym jest pokaz sztucznych ogni – ale uwaga – jedynie w oficjalnych punktach odbchodów. Samodzielne odpalanie sztucznych ogni jest surowo wzbronione (względy bezpieczeństwa – zabudowania stoją bardzo blisko siebie i dochodziło do wielu wypadków i pożarów). W domach strzela się jedynie małe, ale bardzo hałaśliwe petardy.

Pokazy prawdziwych sztucznych ogni ogląda się więc w centralnych punktach miasta bądź na ekranie telewizora.

Święto Tết nie kończy się wraz z chwilą wybicia przez zegar północy. Kolejne dni upływają na odwiedzinach dalszej rodziny, przyjaciół oraz wspólnym biesiadowaniu. I mawiają żartobliwie niektórzy, to jak intensywne były odwiedziny, mierzy się w ilości zjedzonego w gościnie banh chung 🙂
Obraz mówi więcej niż 1000 słów! Polecam seans z dwoma filmami o Wietnamie.
Oba filmy są dostępne w serwisie filmowym iplex.pl (kliknij w obrazek, aby otworzyć film).
Seria przewodników Odkrywaj Świat poświęcona jest skrawkom świata. Opisuje ich walory turystyczne, geograficzne i bogactwo kulturowe. WIETNAM to najbardziej rozwinięty turystycznie kraj Indochin. Poznaj wietnamskie zabytki, szlaki turystyczne i cele wypraw do Wietnamu. (57 minut)
Wysoki płaskowyż centralnego Wietnamu to dom ludu Mong. To dumny i wolny naród, który posiadł zdolność do chwytania dzikich słoni, stając się legendą w całej Azji Południowo-Wschodniej. Macoun jest najlepszym ze wszystkich „Rycerzy Kości Słoniowej”. Schwytał i oswoił w swoim życiu ponad 300 dzikich słoni. Teraz przekazuje swoją wiedzę młodszym. Macoun nie uznaje przemocy. Uważa, że słonie mają duszę i potrafią tylko wtedy służyć wiernie człowiekowi, kiedy ten odnosi się do nich z szacunkiem. Kiedy słoń jest przyprowadzany do wioski, zawsze staje się pełnoprawnym członkiem społeczności. (52 minuty)
Jeśli oglądałeś godny polecenia film o Wietnamie, podziel się tytułem w komentarzu poniżej 🙂
W centrach handlowych pojawiają się sztuczne choinki, dzieci robią sobie zdjęcia ze św. Mikołajem. Brzmi znajomo? Witamy w Święta w Wietnamie!
Wietnamczycy potrafią i lubią się prawdziwie radować oraz świętować. Dlatego oficjalnie zaadoptowano świecką i komercyjną wersję „Merry Christmas”. W końcu każda okazja jest dobra, by dawać sobie prezenty, a dzieci na całym świecie mają prawo do Świętego Mikołaja!

Jednak chrześcijański aspekt świąt Bożego Narodzenia też istnieje. W Polsce tak oczywisty, w Wietnamie słabo eksponowany (katolicy stanowią niewielką liczbę, zaledwie 6,5%). W kościołach śpiewane są kolędy, pojawia się szopka z maleńkim Jezuskiem, myśli zaczynają krążyć wśród rodziny i przyjaciół. Choć nie z rozmachem, to czuć jednak radosne ożywienie. W domach przygotowuje się wietnamskie wigilijne potrawy, rodziny udają się na pasterkę. Rozbudźcie w sobie atmosferę Bożego Narodzenia po wietnamsku śpiewając kolędy:
A oto najsłynniejsza na świecie kolęda „Cicha noc” – brzmi równie pięknie w każdym języku!
Đêm đông lạnh lẽo chúa sinh ra đời
Chúa sinh ra đời nằm trong hang đá nơi máng lừa.
Trong hang Bê lem ánh sáng tỏa lang tưng bừng
Nghe trên không trung tiếng hát thiên thần vang lừng
Đàn hát réo rắt tiếng hát, sướng ca dư âm vang xa.
Đây chúa thiên tòa giáng sinh vì ta.
Người hỡi hãy kịp bước tới, đến xem nơi hang Bê lem
Ôi chúa giáng sinh khó khăn thấp hèn.
Nửa đêm mừng chúa giáng sinh ra chốn nhân trần
Người đem ân phúc xuống cho muôn dân lầm than
Nơi hang Bê lem thiên thần sướng ca
Thiên chúa vinh danh chúng dân an hòa
Ngày nay thiên chúa giáng sinh ra chốn gian trần
Người đem ân phúc xuống cho muôn dân lầm than
Nơi hang Bê lem tiếng lừa thở hơi
Tan giá đêm đông ấm thân con người.
Ðêm Thánh vô cùng, giây phút tưng bừng
Ðất với trời se chữ Ðồng
Ðêm nay Chúa con thần thánh tôn thờ
Canh khuya giáng sinh trong chốn hang lừa
Ơn châu báu không bờ bến
Biết tìm kiếm của chi đền
Ôi Chúa thiên đàng, cam nếm cơ hàn
Nhấp chén phiền vương phong trần
Than ôi Chúa thương người đến quên mình
Bơ vơ chốn quên nhà lúc sinh thành
Ai ham sống trong lạc thú
Nhớ rằng Chúa đang đền bù
Tinh tú trên trời, sông núi trên đời
Với thánh thần mau kết lời
Cao sao hóa công đã khéo an bài
Sai con hiến thân để cứu nhân loại
Hang chiên máng rêu tạm trú
Bốn bề tuyết sương mịt mù
Jeśli nabraliście ochoty na więcej, po inspirację zajrzyjcie tutaj Kolędy po wietnamsku
A gdy już śpiewem uczcimy narodziny Pana Jezusa, złóżmy sobie nawzajem życzenia – „Wesołych Świąt!”:
chúc – życzyć
Giáng Sinh – Boże Narodzenie
Vui Vẻ – radosne

Nauka języka obcego to przede wszystkim gramatyka i słówka. Ponieważ w wietnamskim gramatyka nie wymaga wiele uwagi, skup się na powiększaniu bazy słów.Jeśli natomiast chcesz efektywnie uczyć się słówek, używaj ich często, by pamiętać.
Badania Uniwersytetu Stanowego w Teksasie, w USA, wykazały, iż w ciągu kilku miesięcy zapominamy większość tego, czego się nauczyliśmy? Po 4,5 miesiąca pamiętamy średnio zaledwie 20% nowo poznanych treści.
Istnieje jednak konkretny schemat powtórek – po jednym dniu, jednym tygodniu i jednym miesiącu od nauczenia się materiału – oraz dodatkowo przed egzaminem, jeśli mamy go akurat zdawać – a wtedy odsetek zapamiętanych treści wzrasta do 80%! Jest to 400% lepszy wynik – tylko dzięki krótkiemu powtórzeniu materiału w odpowiednich odstępach czasowych.
Dlatego tak ważne jest być wyrobił sobie nawyk powtarzania! Spróbuj metody 3 x 3 x 3. U mnie sprawdza się ona tak dobrze, że stosuję ją nie tylko w nauce języka, ale też przy pamięciowym uczeniu się utworów na fortepian.