Autor: Karolina Cao

  • Wietnamski litofon dan da (đàn đá)

    Wietnamski litofon dan da (đàn đá)

    Dopóki się nie zobaczy na własne oczy, że zasłyszana muzyka powstaje przy uderzeniu młotka o kamienne płyty – trudno uwierzyć na słowo! Dlatego przekonajcie się sami, jakie cuda potrafi człowiek zdziałać w harmonii z naturą:)

    Zaskakujące, niesamowite, cudowne! Fot. by chaodala.tcom

    Kamień? Niemożliwe!

    Dźwięki tego instrumentu muzycznego rozbrzmiewają na Wyżynie Centralnej Wietnamu już od kilku tysięcy lat.

    Po wietnamsku „đàn” znaczy „instrument”, a „đá” – „kamień”. W ten sposób narody zamieszkujące prowincje Lâm Đồng, Đắk Nông, Đắk Lắk, Gia Lai i Kon Tum nazywają litofon, czyli instrument zbudowany z szeregu kamiennych płyt różnych rozmiarów.

    Đàn đá składa się zwykle z 3 do 5 kamieni, ale może ich być znacznie więcej, nawet do 200 sztuk. Kamienie, w zależności od wielkości, uderzone wydają różne tony, które brzmią jak szum rwącej rzeki albo śpiew ptaków i doskonale pasują do tamtejszego krajobrazu.

    Najstarszy dotychczas zestaw đàn đá odkrył w 1949 roku znany francuski etnolog Georges Colominas. Kiedy przebywając w prowincji Đắk Lắk usłyszał od miejscowej ludności opowieść o dziwnych kamieniach, udał się na wskazane miejsce w okolicy Ndut Liêng Krăk i znalazł tam 11 kamieni o długości od 65,5cm (waga 5,82 kg) do 101,7 cm (waga 11,21 kg), wyraźnie obrobionych ręką człowieka. Ten jeden z najstarszych instrumentów muzycznych na świecie posiada bogatą gamę dźwięków, a jego wiek szacuje się na ok. 3000 lat.

    Testowanie brzmienia skały. Fot. by yumen.vn

    Dla niektórych grup etnicznych z Wyżyny Centralnej kamienne płyty đàn đá stanowią świętość i są chronione jako rodzinny skarb. Gra się na nich podczas wielkich ceremonii ku czci bogów. Inne narody tego regionu wykorzystują dźwięki đàn đá dla ochrony swoich zasiewów przed złymi siłami.

    Od pewnego czasu powstają również nowoczesne kompozycje w klasycznym stylu pisane na starożytny instrument đàn đá.
    I to jest bardzo optymistyczna wiadomość dla miłośników starych instrumentów wietnamskich.

    Za artykuł i inspirację dziękujemy panu Stanisławowi Kozłowskiemu!

  • Wietnamska cytra Dan Tranh (Đàn Tranh)

    Wietnamska cytra Dan Tranh (Đàn Tranh)

    Wietnamska cytra đàn tranh jest mniejszą odmianą tego typu instrumentu spotykanego w Azji. Jest spokrewniona z chińską guzheng i japońską koto.

    Recznie zdobiona Dan tranh

    Korpus đàn tranh ma ok. 110 cm długości i jest wykonany z drewna. Jest długi i wąski, i posiada wypukłą górną powierzchnię. Zwykle malowany jest w artystyczne wzory albo wykładany masą perłową.

    Chce się słuchać, chce się patrzeć, eh....:)

    Cytra đàn tranh, podobnie jak jej kuzynki koto i guzheng, posiada podstrunniki w kształcie ostrosłupa. Są one wykonane z drewna albo z kości z miedzianym wierzchołkiem i są ruchome, co umożliwia zmianę stroju strun. Szesnaście stalowych strun jest nastrojonych pentatonicznie (słowo pentatonika pochodzi z języka greckiego i oznacza właśnie pięć dźwięków – popularną skalę orientalną). Struny są uderzane prawą ręką muzyka, przy pomocy plektronów-nasadek na palce.

    Piękna kobieta i piękna muzyka, czegóż chcieć więcej?

    Istnieją trzy odmiany cytry đàn tranh. Stara odmiana miała 16 strun, natomiast używana dzisiaj ma 17 strun i jest nieco większa od pierwowzoru. Ten instrument posiada trzy oktawy, od C do C3. Nowsza odmiana, opracowana przez profesora Nguyễn Vĩnh Bảo, ma z reguły 22 struny.

    Đàn tranh jest jednym z nielicznym instrumentów wietnamskich, na którym gra się także solo. Szkoda, że niewielu młodych ludzi chce się angażować w „starą muzykę”, przez co Đàn tranh odeszła trochę w zapomnienie. W międzyczasie złamane zostało przynamniej tabu, że grać na Đàn tranh wolno tylko kobietom. Chętni do gry chłopcy i mężczyźni mają szansę zwiększyć powoli popularność tego instrumentu.

    Muzyka pisana na Đàn tranh jest z reguły lekka i wesoła. Jest często wykonywana solo, ale też jako akompaniament dla sztuk teatralnych.

    W tradycyjnej metodzie gry na Đàn tranh artysta wykorzystuje zwykle dwa albo trzy palce prawej ręki, aby szarpać struny. Nowoczesne utwory można grać czterema a nawet pięcioma palcami. Lewa ręka służy przeważnie do grania ozdobników, doświadczeni artyści potrafią jednak grać nuty jednocześnie obiema rękami, co pozwala osiągać większe akordy.

    Tekst był dla oczu, teraz dla ucha dźwięki wietnamskiej cytry – miłego zasłuchania!

    Inspirację i tekst przygotował i zaziarnkował pan Stanisław Kozłowski🙂

  • Mniejszość etniczna Brau (Brâu) i ich instrumenty

    Mniejszość etniczna Brau (Brâu) i ich instrumenty

    Ciężka praca i muzyka, to życie mniejszości Brâu

    Naród Brâu żyjący w prowincji Kon Tum na Wyżynie Centralnej w bezpośrednim sąsiedztwie terenów granicznych Laosu i Kambodży dysponuje licznymi tradycyjnymi instrumentami muzycznymi, które do dzisiaj chronione są, niczym bezcenny skarb.

    Członkowie grupy etnicznej Brâu wierzą, że każdy instrument posiada swoją duszę. Jest poza tym mostem pomiędzy światem żyjących ludzi i światem świętych.

    Brâu mają różne instrumenty, m.in. gongi – chiêng, różne rozdaje skrzypiec i fletów, które wykonane są z bambusa, brązu albo z kamienia. Zbiór instrumentów chiêng tha stanowiący skarb narodu Brâu znajduje się obecnie we wsi Đăc Mế.

    Instrument chiêng tha jest podstawowym instrumentem perkusyjnym podczas świąt obchodzonych przez Brâu. Kiedyś trzeba było za niego zapłacić dziesiątki bawołów wodnych. Grać na chiêng tha wolno tylko mężczyznom. Uosabia on świętych i przodków narodu. W potocznej mowie nazywają Brâu ten instrument nie chiêng tha, tylko tha pơi, co znaczy mniej więcej: „prosić tha o rozmowę”.

    Aby uderzać w chiêng tha, potrzebny jest najpierw rytuał, podczas którego podaje mu się jedzenie i picie. Instrument łączy świat żywych ze światem świętych. Zawsze, kiedy rozbrzmiewa, przychodzą święci z rzek i strumieni do wsi, aby przynieść mieszkańcom szczęście i dobre zbiory, i przegnać choroby. Tak przynajmniej wierzą Brâu.

    Nie tylko muzyka, ale pomót między światami. Fot. by vietnambreakingnews.com

    Zestaw chiêng tha składa się z dwóch sztuk; mniejszy symbolizuje kobietę, a większy mężczyznę. Brâu traktują ich jak małżeństwo. Inne mniejszości etniczne na Wyżynie Tay Nguyên trzymają gongi jedną ręką i uderzają w nie drugą, tańcząc w kręgu dookoła. Natomiast Brâu zawieszają chiêng tha na stojaku. Dwóch mężczyzn siedzi na ziemi i uderza w gongi dwiema pałkami. Można grać na nim solo albo razem z innymi instrumentami. Może też akompaniować śpiewakom.

    Poza chiêng tha grają Brâu także na innych instrumentach, jak t’rưng, klông pút, đinh túk i ting Nin, wykonanych z bambusa. Skrzypce goong wyrabia się z wysuszonej dyni, a m’bin – z drewna.

    Brâu używają tradycyjnych instrumentów muzycznych podczas świąt i w czasie prac w polu, aby wyrazić swoją miłość albo ukołysać do snu dziecko. Miejmy nadzieję, że chiêng tha długo jeszcze będą rozbrzmiewać na Wyżynie Centralnej.

    A teraz zapraszam jeszcze osoby wietnamskojęzyczne do wysłuchania relacji o tej mniejszości:

     

    Za powyższy materiał podziękowania należą się panu Stanisławowi Kozłowskiemu.

  • Domy na palach Czarnych Tajów (Thái Đen)

    Domy na palach Czarnych Tajów (Thái Đen)

    Czarny turban, zielony pas

    Dziś fascynat Wietnamu, pan Stanisław Kozłowski, zaprasza nas na wycieczkę do Czarnych Tajów. Jest to grupa etniczna oficjalnie zaliczona w poczet mniejszości narodowych Wietnamu. Wywodzą się z terenów południowo-wschodniej Azji
    i obecnie większość z nich mieszka w Wietnamie, ale są też stosunkowo licznie obecni w Chinach, Australii i Francji.

    Ich znazkiem rozpoznawczym są charakterystyczne stroje: czarna bawełna bogato zdobiona kolorowym haften. Kobiety dodatkowo noszą włosy spięte w kok i okryte czarnym turbanem. Zajmują się głównie uprawą ryżu, kukurydzy oraz bawełny.

    thai den

     

    Domek, domek, domeczek

    Ta część artykułu jest autorstwa pana Stanisława Kozłowskiego, pasjonata kultury i tradycji Wietnamu, który za pośrednictwem Ziarnka dzieli się z nami swoją pasją i ciekawostkami.

    Domy na palach Thái Đen są symbolem harmonii między ziemią, niebem i naturą. Zbudowane zwykle na zboczu gór, dodają jeszcze uroku krajobrazom Północnego Zachodu Wietnamu. Architektura i rzeczy znajdujące się w każdym domu odzwierciedlają życie codzienne, jak również zwyczaje i obyczaje mieszkańców tego miejsca.

    Domki na "kurzych nóżkach" Fot. by son-trung.blogspot.com
    Domki na „kurzych nóżkach” Fot. by son-trung.blogspot.com

    Domy na palach posiadają szczególny urok, są proste w swojej konstrukcji i lekkie w swojej formie. Zbudowane z drewna i różnych gatunków bambusa, mają dachy pokryte specjalną trawą lub liśćmi palmowymi. Dla połączenia elementów drewnianych i bambusowych używa się zamiast gwoździ – sznurów z rattanu albo kory niektórych drzew. Konstrukcja domu choć nieskomplikowana, jest bardzo stabilna.

    Dachy domów Czarnych Tajów wyglądają jak skorupa żółwia, który – jak wierzą – nauczył ich budować domy. Na dachu ustawione są dwie skrzyżowane żerdzie, drewniane albo bambusowe, które noszą nazwę „khan cút”. Mogą one mieć różny kształt w zależności od pozycji społecznej gospodarza domu. Na przykład bogate rodziny mają khan cút w kształcie lotosu, a u prostych ludzi khan cút jest również prosty – bez żadnych wzorów. Zakończenie dachu młodej pary ma formę kobiet w ciąży, co wyraża ich życzenie posiadania potomstwa.

    Dla Thái Đen dom jest harmonijnym połączeniem ziemi, nieba i przyrody. Dlatego ilość izb i stopni schodów jest zawsze liczbą nieparzystą: 3, 5, 7 i 9.  Każdy dom ma dwa wejścia po schodach: tylne schody o 9 stopniach dla kobiet i frontowe z 7 stopniami dla mężczyzn i gości.

    W domach Czarnych Tajów można zauważyć liczne detale w formie symboli fallicznych, zwłaszcza w konstrukcji balustrady i schodów. Dziewczęta i zamężne kobiety, które dotąd nie mają dzieci, dotykają pionowych słupków poręczy swoich schodów modląc się o zamążpójście i zdrowe dzieci. Liczba stopni schodów jest zawsze nieparzysta. Symbolizuje szczęście i chroni mieszkańców domu przed złym duchem.

    Każda izba w domu odgrywa inną rolę. W głównym pomieszczeniu ustawiony jest ołtarz przodków. Tam mogą spać tylko mężczyźni. Kobiety, a zwłaszcza synowe, muszą nisko pochylić głowę, kiedy przechodzą przez to pomieszczenie. Pokoje z przodu przeznaczone są dla rodziców i synów, tylne – dla córek albo synowych. Duże znaczenie przywiązują Thái do pomieszczenia tkackiego. Jeśli w rodzinie jest córka, to w domu obowiązkowo powinien być warsztat tkacki. W przeciwnym razie ludzie mogliby pomyśleć, że dziewczyna w tej rodzinie jest leniwa i naraziłaby się docinki sąsiadów. Dawniej dziewczęta, które nie potrafiły tkać, nie mogły znaleźć narzeczonego. Przecież rzeczy, która narzeczona przynosi z sobą do domu przyszłego męża to właśnie wykonane jej rękami poduszki, nakrycia i materace. Nie tylko dla młodej pary, ale też jako prezenty dla teściów, rodziców teściów i swatki. Właśnie dlatego izba tkacka ma tak duże znaczenie. Warsztat tkacki stoi przy oknie obok łóżka dziewczyny.

    W każdym domu są dwa paleniska. Jedno pośrodku domu dla przyjmowania gości: gospodarze i goście siedzą wokół paleniska i rozmawiają. Drugie natomiast przeznaczone jest do przyrządzanie potraw. Palenisko, to dusza domu. Patrząc na nie można rozpoznać, do jakiej klasy należy dana rodzina. Thái boją się wygaszenia ognia: to zły znak dla rodziny. Ogień w domu, to miejsce spotkań i rozmów członków rodziny. Dolna półka nad paleniskiem przeznaczona jest na przyprawy i naczynia, a górna – na rzadko używane rzeczy.

    Dla Czarnych Tajów okna domu są jak oczy, dlatego powinny być zawsze czyste i otwarte. Właśnie dlatego odwiedzając Thái nigdy nie powinno się siadać plecami do okna.

    I choć czasy się zmieniają, a przedstawiciele tej grupy etnicznejco raz liczniej migrują do innych państw, Czarni Tajowie nawet na obczyźnie kultywują swoją tradycję jedząc ryż kleisty ze specjalnym sosem, ubierając się w swoje charakterystyczne stroje i mieszkając w chatkach na palach z „żółwim dachem”.

  • Wytatuowane twarze i długie włosy spięte w kok – lud Co Tu (Cơ Tu)

    Wytatuowane twarze i długie włosy spięte w kok – lud Co Tu (Cơ Tu)

    Niedługo ukaże się książka pana Stanisława Kozłowskiego o mniejszościach narodowych Wietnamu. Tymczasem na Ziarnku możecie poczuć przedsmak tego co w niej będzie.

     

    Wietnamscy górale

    Naród Cơ Tu osiedlił się w kilku dystryktach prowincji Quảng Nam i Thừa Thiên-Huế w górach Trường Sơn, w Wietnamie Centralnym. Spis ludności z 1 kwietnia 1999 roku wykazał 50 458 przedstawicieli tego narodu, a dzisiaj jest ich ok. 60 000. Dalsze 15 000 ludności Cơ Tu żyje po drugiej stronie granicy z Laosem w prowincjach Xekong, Saravan i Champasak. Ich język należy do grupy języków mon-khmerskich.

    Cơ Tu zachowali dużą część swojej narodowej kulturowej tożsamości. Tradycyjne zwyczaje, święta i sztuka rękodzieła zajmują w ich wioskach poczesne miejsce. Tkaniny z bawełny ze starymi dekoracyjnymi wzorami ciągle są jeszcze wytwarzane tradycyjnymi metodami. Szeroko rozpowszechnione jest też wyrabianie koszy bambusowych i ceramiki. Uprawa ryżu, hodowla bydła, myślistwo
    i rybołówstwo są podstawą utrzymania ludzi Cơ Tu.

    Wioski Cơ Tu są założone na planie elipsy. W centrum każdej wsi znajduje się dom gminny (nhà gươl). Jest on „duszą wsi” i jest wznoszony wspólnie przez wszystkich mieszkańców. Według prastarego rytuału modli się starszyzna wiejska o wschodzie słońca do bogów gór, wody i ziemi, i prosi o pozwolenie na budowę domu. Po tych przygotowaniach odbywa się trzydniowe święto z ofiarą bawołu, na które zostają zaproszeni również mieszkańcy sąsiednich wsi.

    W domu gminnym są przyjmowani goście, odprawiane są rytuały i ceremonie, oraz obchodzone święta. Wszystkie ważne decyzje, które dotyczą wsi, są tutaj podejmowane. Gươl służy poza tym jako miejsce spotkań starych ludzi, którzy tutaj upajają się wspomnieniami
    z przeszłości i jako muzeum sztuki, gdzie przechowywane są trofea myśliwskie i kulturalne relikwie wsi.

    Bawełniane stroje w kolorowe pasy to ich znam rozpoznawczy. Fot. by Kathrin Carras

    Lud biedny, ale tradycja bogata

    Ludzie Cơ Tu ubierają się bardzo prosto. Mężczyźni mają często tylko przepaski na biodrach i nagi tułów. Kobiety noszą spódnice
    i krótkie kurtki. Ulubioną biżuterią są bransolety, naszyjniki i kolczyki. Tradycyjne zwyczaje tatuowania twarzy i ciała oraz noszenia przez mężczyzn długich włosów upiętych w koki odchodzą powoli w zapomnienie.

    Wśród Cơ Tu panuje patriarchat. Kobieta mieszka zawsze w domu swego męża. Bogaci mężczyźni mogą poślubić wiele kobiet. Dzieci noszą nazwisko ojca. Prawo dziedziczenia posiadają tylko synowie. Zmarłych grzebie się w pobliżu wioski. Na grobie budowany jest dom pogrzebowy z wieloma drewnianymi posągami.

    Do tradycyjnych wartości kulturowych należy określony sposób śpiewu (ly), który wyraża uczucia dotyczące problemów i trudności
    w życiu człowieka. Muzyka jest wykonywana na różnych instrumentach, jak gongi, bębny, rogi i flety.

    Interesujący jest pielęgnowany od wieków rytuał ngủ duôn, polegający na tym, że młodzi ludzie przed ślubem spędzają noce na długich rozmowach (i tylko rozmowach!). W ten sposób mogą się lepiej poznać i dobrać, zanim zdecydują się na założenie rodziny.

    Obok święta poświęcenia nowego domu gminnego, do najważniejszych uroczystości należy „święto nowego ryżu”. Zwyczajowo pojawiają się wtedy lokalne przysmaki, jak ryż duszony w bambusowej rurze, oraz palona według starych receptur wódka ryżowa.

    Cơ Tu`uńska wioska. Fot. by Kathirn Carras